
JaDłońska to miejsce, w którym spotykają się dłonie, wyobraźnia i potrzeba tworzenia.
Na co dzień jestem nauczycielką,
a po godzinach sięgam po szydełko, druty, nici i materiały, które pozwalają mi zwolnić i wrócić do siebie.
Nie zawsze wiem, jaki będzie finał. Zaczynam od koloru, faktury albo mglistego pomysłu i pozwalam, żeby każda rzecz powstawała własnym rytmem. Dlatego moje prace nie są seryjne — każda ma swój charakter, własną drogę i osobną historię.




Swetry

Od nich wszystko się zaczęło. Najpierw były druty, włóczka i swetry dla mnie oraz bliskich. Po latach właśnie ten spokojny rytm oczek pomógł mi wrócić do siebie.
Biżuteria

Potem przyszła pora na coś drobniejszego i bardziej błyszczącego. Biżuterię uwielbiam i przecież nigdy nie jest jej za wiele.
Torebki

Torebki otworzyły przede mną nową przestrzeń. Mogłam łączyć włóczki, tkaniny, kolory i sploty, a pomysły zmieniały się po drodze.
INNE

Nie lubię zamykać się w jednej szufladzie. Czasem pojawia się pomysł na coś zupełnie innego i muszę sprawdzić, co z niego powstanie. Tu trafiają moje próby i małe eksperymenty.

co mi teraz w duszy gra?
Tu trafiają pomysły, które właśnie nie dają mi spokoju — nowe kolory, sploty, materiały i rzeczy, które powoli nabierają własnego charakteru.

